W sobotę 30 maja wybraliśmy się wraz z Duszpasterstwem Akademickim na spływ kajakowy rzeką Radunia . Początek trasy mieścił się w okolicach Straszyna. Tam zaczęła się nasz przygoda. Po drodze podziwialiśmy piękne widoki. Mieliśmy też okazję zwiedzić jedną z elektrowni wodnych z lat 30-tych ubiegłego wieku. Dowiedzieliśmy kilku ciekawych na temat sposobu jej pracy i działania.
Oprócz malowniczych terenów nie zabrakło śmiechu, dobrej zabawy i wygłupów. Zawsze wpadnie komuś do głowy jakiś pomysł żeby było jeszcze ciekawiej. A ekipa była naprawę zgrana, wszyscy pomagali sobie wzajemnie i wspierali się gdy czyjś kajak utknął w szuwarach czy komuś brakowało sił.
Humory dopisywały, nikt nie zwracał uwagi na drobne stłuczki czy niepowodzenia. Kajaki to naprawdę wielka frajda; wiatr czy deszcz nie był w stanie nas zniechęcić. Nawet niespodziewana kąpiel jednego z uczestników zakończyła się śmiechem.
Przed wpłynięciem do Gdańska zatrzymaliśmy się na grilla. Kiełbaski były przepyszne. A potem czekała na nas już wyczekiwana wisienka na torcie. Stare miasto i żuraw widziane od strony wody - cos pięknego. Dla tego widoku warto było wiosłować cały dzień.
I tak zmęczeni ale radośni dotarliśmy do mety naszej wyprawy. W sumie pokonaliśmy 25 km, dlatego wszystkim uczestnikom no i organizatorom należą się wielkie brawa!