W dniach 20-25 września członkowie Duszpasterstwa Akademickiego wybrali się do Zakopanego, aby tam razem spędzić ostatnie dni lata. Wyjechaliśmy w niedzielę wieczorem a w poniedziałek rano byliśmy już na miejscu. Przyjechaliśmy do zgromadzenia sióstr św. Józefa, gdzie siostry powitały nas pysznym śniadankiem. Zaraz po śniadaniu udaliśmy się w góry. Poniedziałkowa wyprawa w góry wyglądała następująco: przemarsz doliną Kościeliską do hali Ornak, następnie Staw Smreczyński i Smocza Jama w Wąwozie Krakow, gdzie musieliśmy włożyć troszkę więcej wysiłku we wspinaczkę przy pomocy łańcuchów. W słoneczny wtorek, który okazał się być ostatnim dniem lata, udaliśmy się troszkę bardziej wymagającą trasą- cel Kościelec. Wystartowaliśmy z Kuźnic i wybraliśmy żółtą trasę doliną Jaworzynki na Halę Gąsienicową. Tam zrobiliśmy krótki postój w schronisku Murowaniec. Z Murowańca kierowaliśmy się nad Czarny Staw Gąsienicowy (1624 m n.p.m), weszliśmy na przełęcz Karb (1853 m n.p.m) a następnie na szczyt Kościelec (2155 m n.p.m.). Trasa była ciężka, ale wszelkie trudy wynagrodziły nam niezapomniane widoki, jakie można było podziwiać ze szczytu. Do Kuźnic wracaliśmy przez Zieloną Dolinę Gąsienicową podziwiając krajobrazy do Murowańca, a tam przez Boczań wróciliśmy do Kuźnic. Dzień trzeci poświęcony był Czerwonym Wierchom. Wstaliśmy wcześnie rano i z doliny Kościelskiej pokonaliśmy podejście do Chudej Przełączki (1850 m n.p.m.). Widzieliśmy już Ciemniaka, który był praktycznie na wyciągnięcie ręki, ale niestety musieliśmy zakończyć naszą wędrówkę. Zaskoczył nas tam bardzo silny wiatr i ze względów bezpieczeństwa byliśmy zmuszeni wrócić. Odkładamy tę trasę na następny rok Emotikon wink Tego samego dnia część chłopaków wybrała się jeszcze do Jaskini Mylnej. W czwartek ze względu na złe warunki pogodowe, nie wybraliśmy się w góry, ale spędziliśmy ten czas również owocnie. Udaliśmy się do Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Mszę Św. Po południu wjechaliśmy kolejką linową na skocznię. Wieczorem wybraliśmy się na Krupówki, gdzie miło spędziliśmy czas głównie na rozmowach i wspólnej kolacji. Piątek poświęciliśmy na wypoczynek przed czekającą na nas podróżą i na integrację. Podczas tego czasu nie mogło zabraknąć codziennej Mszy Świętej w kaplicy u sióstr, które przyjęły nas z otwartymi ramionami i ogromną serdecznością.