Przełom kwietnia i maja w naszej wspólnocie od wielu lat wiąże się z tradycyjnym wyjazdem majówkowym. W tym roku postanowiliśmy trochę zaszaleć i wybrać się na kilka dni za naszą wschodnią granicę. W niedzielę 29 kwietnia wyruszyliśmy z Gdańska w stronę Wilna. Wieczorem pokłoniliśmy się już Matce Bożej "co w Ostrej świeci Bramie". Na miejscu okazało się, że zostaliśmy... całkiem bliskimi sąsiadami! Otóż nasz nocleg znajdował się dosłownie o kilkadzisiąt metrów od nasłynniejszej wileńskiej kaplicy. Kolejne dni naszego pobytu minęły na zwiedzaniu Starego Miasta: liczne kościoły i cerkwie, cmentarz na Rossie, góra Trzech Krzyży,... mnóstwo wrażeń, a na każdym kroku ślady dawnej polskości litewskiej stolicy. Czasu starczyło także na odwiedzenie zamku książęcego w Trokach, Grutas Parku - w którym zgromadzono "pamiątki" po komunistycznej historii państwa oraz aquaparku w Druskiennikach. Nie zabrakło także codziennej Mszy św. w Ostrej Bramie. Zasmakowaliśmy także w lokalnej kuchni: ceppeliny i kibiny - zaliczone!
Dobry czas w fantastycznym towarzystwie niestety szybko się skończył. Wróciliśmy jednak z naładowanymi akumulatorami na... zbliżającą się nieubłaganie sesję.